To co, jedziemy? Podróże małe, duże i te: „a co nam szkodzi?”
Czasem daleko, czasem całkiem blisko. Czasem według planu, a czasem… plan ma własne plany:)
Zajrzyj, gdzie nas już poniosło
Duże podróże, małe wypady, spontaniczne pomysły i miejsca, które znaleźliśmy trochę przypadkiem. Zajrzyj do naszych historii, sprawdź co odkryliśmy po drodze i może znajdziesz pomysł na swoją kolejną wyprawę.
Najnowsze wpisy
- Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim – miało być z przewodnikiem, a wyszło jak zwykle!Są takie miejsca, które odwiedzasz, potem mijają lata, życie leci dalej, a pewnego dnia nagle przypominasz sobie: „Ej, przecież my tam kiedyś byliśmy! Może by tak pojechać jeszcze raz?”. Właśnie… Dowiedz się więcej: Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim – miało być z przewodnikiem, a wyszło jak zwykle!
- Adršpach – Skalné město. Wracamy tu regularnie i nadal nam się nie nudziSą takie miejsca, do których jedziemy raz, odhaczamy i myślimy: „było fajnie”. A są też takie, do których wracamy co jakiś czas. Adršpach – Skalné město zdecydowanie należy do tej… Dowiedz się więcej: Adršpach – Skalné město. Wracamy tu regularnie i nadal nam się nie nudzi
- Zoo Wrocław po raz szósty – czy nadal warto?Są takie miejsca, do których po prostu się wraca. Dla nas jednym z nich jest Zoo Wrocław. To już właściwie stały punkt naszego rodzinnego kalendarza – minimum raz w roku… Dowiedz się więcej: Zoo Wrocław po raz szósty – czy nadal warto?
Czy wiemy dokąd jedziemy? Zazwyczaj tak… Ale czy nasz plan się zmienia po drodze? Zazwyczaj tak :)
Jedne wyjazdy planujemy tygodniami, inne powstają przy kawie i pytaniu: „To co, jedziemy?”
Czasem wszystko idzie zgodnie z planem, a czasem rzeczywistość ma własny pomysł na naszą podróż. Zbieramy tutaj nasze historie, miejsca, które nas zachwyciły i te które trochę mniej. Rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem i te wszystkie małe sytuacje, których nie znajdziecie w przewodnikach.


Kim jesteśmy?
Jesteśmy mieszanką wybuchową :D
Za pełne zorganizowanie każdej wycieczki, tworzenie list rzeczy do zabrania, wybieranie godzinami odpowiedniego noclegu („Ten jest za daleko, ten nie ma parkingu, a ten… nooo, coś mi tu nie pasuje„) oraz ostateczne pakowanie – odpowiada mama.
Za totalny luz z pakowaniem („Mi starczy mały plecak„, „Mam wziąć więcej niż dwie koszulki?„) ale też za bezpieczne dowożenie nas na miejsce – odpowiada tata.
Za chęć spakowania wszystkich swoich zabawek („Ale ja to muszę mieć! Ja to kocham! – mimo, że nie bawiła się tym od pół roku), zadawanie tysiąc razy pytania: „Daleko jeszcze?” – nawet jeśli jedziemy dopiero pięć minut – oraz oczywiście nieśmiertelne: „Ja chcę siku!” … mniej więcej minutę po odjechaniu ze stacji – odpowiada 5 latka.
To co, jedziesz z nami?






