To co, jedziemy? Podróże małe, duże i te: „a co nam szkodzi?”
Czasem daleko, czasem całkiem blisko. Czasem według planu, a czasem… plan ma własne plany:)
Zajrzyj, gdzie nas już poniosło
Duże podróże, małe wypady, spontaniczne pomysły i miejsca, które znaleźliśmy trochę przypadkiem. Zajrzyj do naszych historii, sprawdź co odkryliśmy po drodze i może znajdziesz pomysł na swoją kolejną wyprawę.
Najnowsze wpisy
- Montreux nad Jeziorem Genewskim – co zobaczyć? Spacer, Freddie Mercury i piękne widokiMontreux miało być tylko krótkim przystankiem w drodze do Francji. Zamiast tego dostaliśmy pięciokilometrowy spacer nad Jeziorem Genewskim, przepiękną promenadę, spotkanie z Freddiem Mercurym i mały rodzinny dramat związany ze strojem kąpielowym. 😂 Zobaczcie, dlaczego Montreux zdecydowanie warto odwiedzić, nawet jeśli macie na nie tylko kilka godzin.
- Kudowa-Zdrój po Błędnych Skałach – muzeum, Baba Jaga i… futerkowy ogonWycieczkę na Błędne Skały postanowiliśmy połączyć z szybkim zajrzeniem do Kudowy-Zdroju. No bo skoro już byliśmy tak blisko, to aż szkoda nie skorzystać. Początkowo plan był bardzo prosty. Po Błędnych… Dowiedz się więcej: Kudowa-Zdrój po Błędnych Skałach – muzeum, Baba Jaga i… futerkowy ogon
- Błędne Skały z dzieckiem – skalny labirynt w Górach StołowychBłędne Skały w Górach Stołowych to jedno z tych miejsc, które świetnie nadają się na wycieczkę z dzieckiem – choć momentami trzeba się trochę przeciskać, a po deszczu można zaliczyć… Dowiedz się więcej: Błędne Skały z dzieckiem – skalny labirynt w Górach Stołowych
Czy wiemy dokąd jedziemy? Zazwyczaj tak… Ale czy nasz plan się zmienia po drodze? Zazwyczaj tak :)
Jedne wyjazdy planujemy tygodniami, inne powstają przy kawie i pytaniu: „To co, jedziemy?”
Czasem wszystko idzie zgodnie z planem, a czasem rzeczywistość ma własny pomysł na naszą podróż. Zbieramy tutaj nasze historie, miejsca, które nas zachwyciły i te które trochę mniej. Rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem i te wszystkie małe sytuacje, których nie znajdziecie w przewodnikach.


Kim jesteśmy?
Jesteśmy mieszanką wybuchową :D
Za pełne zorganizowanie każdej wycieczki, tworzenie list rzeczy do zabrania, wybieranie godzinami odpowiedniego noclegu („Ten jest za daleko, ten nie ma parkingu, a ten… nooo, coś mi tu nie pasuje„) oraz ostateczne pakowanie – odpowiada mama.
Za totalny luz z pakowaniem („Mi starczy mały plecak„, „Mam wziąć więcej niż dwie koszulki?„) ale też za bezpieczne dowożenie nas na miejsce – odpowiada tata.
Za chęć spakowania wszystkich swoich zabawek („Ale ja to muszę mieć! Ja to kocham! – mimo, że nie bawiła się tym od pół roku), zadawanie tysiąc razy pytania: „Daleko jeszcze?” – nawet jeśli jedziemy dopiero pięć minut – oraz oczywiście nieśmiertelne: „Ja chcę siku!” … mniej więcej minutę po odjechaniu ze stacji – odpowiada 5 latka.
To co, jedziesz z nami?






