Kategoria: EUROPA
-

Adršpach – Skalné město. Wracamy tu regularnie i nadal nam się nie nudzi
Są takie miejsca, do których jedziemy raz, odhaczamy i myślimy: „było fajnie”. A są też takie, do których wracamy co jakiś czas. Adršpach – Skalné město zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To jedno z naszych ulubionych miejsc w Czechach i właściwie za każdym razem, kiedy tam wracamy, mamy wrażenie, że skały wyglądają trochę inaczej.…
-

Garda, Trydent i nocleg wśród winorośli – czyli włoski dzień, którego nie mieliśmy w planach
Czasami najlepsze punkty wyjazdu powstają właśnie wtedy, kiedy plan zaczyna się trochę sypać. Pierwotnie po wyjeździe z Francji mieliśmy pojechać prosto do Trydentu. Sama trasa zajmowała około 5–6 godzin, a biorąc pod uwagę postoje, robiło się z tego spokojnie 7 godzin w samochodzie. W takim układzie Trydent miał być raczej krótkim przystankiem niż miejscem, któremu…
-

Saint-Gervais – Francja, która miała być głównym celem
Długo zastanawiałam się, jak napisać ten wpis i doszłam do wniosku, że chyba najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego właściwie wybraliśmy Saint-Gervais? Odpowiedź na to pytanie niesie za sobą właściwie dalsze losy całej tej historii. Francja była głównym celem całej naszej wyprawy. Wszystkie miejscowości, które udało nam się zwiedzić po drodze – zarówno jadąc na miejsce, jak…
-

Montreux nad Jeziorem Genewskim – co zobaczyć? Spacer, Freddie Mercury i piękne widoki
Montreux miało być tylko krótkim przystankiem w drodze do Francji. Zamiast tego dostaliśmy pięciokilometrowy spacer nad Jeziorem Genewskim, przepiękną promenadę, spotkanie z Freddiem Mercurym i mały rodzinny dramat związany ze strojem kąpielowym. 😂 Zobaczcie, dlaczego Montreux zdecydowanie warto odwiedzić, nawet jeśli macie na nie tylko kilka godzin.
-

Szwajcaria – pierwszy przystanek i trochę francuskich naleśników
W drodze z Polski do Francji mieliśmy jeszcze jeden przystanek. Szwajcaria. Na nocleg wybraliśmy miejscowość Suhr, ale popołudnie postanowiliśmy spędzić w pobliskim Aarau. Plan na kilka godzin był prosty: zjeść obiad, pospacerować po zabytkowym rynku i przejść się nad rzeką Aare. Brzmi prosto, prawda? I właściwie taki był… z małym wyjątkiem. Aarau – najpierw obiad,…
-

Norymberga i Ratyzbona – dwa różne oblicza Bawarii
W trakcie naszego ostatniego urlopu Bawarię odwiedziliśmy dwa razy – najpierw w drodze z Polski do Francji, a później, wracając już do domu. W tamtą stronę zatrzymaliśmy się w Norymberdze. I ciężko mówić tutaj o wielkim zwiedzaniu, bo na poznanie miasta mieliśmy właściwie tylko jedno popołudnie. Nasz plan był więc bardzo ambitny: spacer po starym…

