Autor: Aleksandra Łabuda
-

Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim – miało być z przewodnikiem, a wyszło jak zwykle!
Są takie miejsca, które odwiedzasz, potem mijają lata, życie leci dalej, a pewnego dnia nagle przypominasz sobie: „Ej, przecież my tam kiedyś byliśmy! Może by tak pojechać jeszcze raz?”. Właśnie tak przypomniał nam się Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim. Byliśmy tam już dawno temu, ale uznaliśmy, że pora odświeżyć wspomnienia. Tym razem na naszą małą…
-

Adršpach – Skalné město. Wracamy tu regularnie i nadal nam się nie nudzi
Są takie miejsca, do których jedziemy raz, odhaczamy i myślimy: „było fajnie”. A są też takie, do których wracamy co jakiś czas. Adršpach – Skalné město zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To jedno z naszych ulubionych miejsc w Czechach i właściwie za każdym razem, kiedy tam wracamy, mamy wrażenie, że skały wyglądają trochę inaczej.…
-

Zoo Wrocław po raz szósty – czy nadal warto?
Są takie miejsca, do których po prostu się wraca. Dla nas jednym z nich jest Zoo Wrocław. To już właściwie stały punkt naszego rodzinnego kalendarza – minimum raz w roku musimy tam być. A nasza pięciolatka? Dzisiaj zaliczyła zoo po raz szósty. Ja swoją pierwszą wizytę we wrocławskim zoo zaliczyłam w 2006 albo 2007 roku.…
-

Garda, Trydent i nocleg wśród winorośli – czyli włoski dzień, którego nie mieliśmy w planach
Czasami najlepsze punkty wyjazdu powstają właśnie wtedy, kiedy plan zaczyna się trochę sypać. Pierwotnie po wyjeździe z Francji mieliśmy pojechać prosto do Trydentu. Sama trasa zajmowała około 5–6 godzin, a biorąc pod uwagę postoje, robiło się z tego spokojnie 7 godzin w samochodzie. W takim układzie Trydent miał być raczej krótkim przystankiem niż miejscem, któremu…
-

Arboretum Wojsławice – urodzinowy dzień wśród kwiatów, altanek i… krokodyli
Arboretum Wojsławice to miejsce ukochane przez moją mamę. Jeździ tam dwa, czasem trzy razy w roku. Czy przyciągają ją rozległe alejki spacerowe? Różnorodność kwiatów i roślin? Urocze altanki z widokiem na piękną panoramę? A może po prostu wszystko na raz? Tego nie wiem. Wiem za to jedno – właśnie to miejsce musieliśmy wybrać, żeby zabrać…
-

Góra Krzyżna w Rudawach Janowickich – miało być zdobywanie szczytów, wyszło moknięcie pod drzewem
Rudawy Janowickie to jeden z tych kierunków, które odwiedzamy regularnie już od wielu lat. Bywaliśmy tu zarówno na rowerach, jak i podczas pieszych wędrówek. Najczęściej odwiedzanym przez nas miejscem jest Mała Ostra, ale o niej opowiemy innym razem. Tym razem zawitaliśmy na Górę Krzyżną, czyli jeden z wierzchołków Gór Sokolich. Plan był ambitny: zdobywamy Górę…
-

Jesienny spacer po Kruczych Skałach w Lubawce – skałki, widoki i grzyby w gratisie
Nie wiemy, dlaczego tak się składa, ale na spacer na Krucze Skałki w Lubawce trafiamy zazwyczaj jesienią. Jakoś właśnie wtedy jest nam tam bardziej po drodze. To jeden z tych naszych lokalnych wypadów, na które nie trzeba brać urlopu, robić wielkich przygotowań ani wydawać pieniędzy. Wystarczy samochód, wygodne buty i… najlepiej koszyk na grzyby. Ale…
-

Saint-Gervais – Francja, która miała być głównym celem
Długo zastanawiałam się, jak napisać ten wpis i doszłam do wniosku, że chyba najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego właściwie wybraliśmy Saint-Gervais? Odpowiedź na to pytanie niesie za sobą właściwie dalsze losy całej tej historii. Francja była głównym celem całej naszej wyprawy. Wszystkie miejscowości, które udało nam się zwiedzić po drodze – zarówno jadąc na miejsce, jak…
-

Montreux nad Jeziorem Genewskim – co zobaczyć? Spacer, Freddie Mercury i piękne widoki
Montreux miało być tylko krótkim przystankiem w drodze do Francji. Zamiast tego dostaliśmy pięciokilometrowy spacer nad Jeziorem Genewskim, przepiękną promenadę, spotkanie z Freddiem Mercurym i mały rodzinny dramat związany ze strojem kąpielowym. 😂 Zobaczcie, dlaczego Montreux zdecydowanie warto odwiedzić, nawet jeśli macie na nie tylko kilka godzin.

